Książki jutra

Seria „Książki jutra” (wydawnictwo Tako) powstała w latach 1977-78 w Hiszpanii, w szczególnym momencie historii tego kraju. Po śmierci dyktatora Francisko Franco rozpoczynały się właśnie demokratyczne przemiany podobne do tych, przez które przechodziła Polska po upadku komunizmu w 1989 roku. Ponieważ książki są nadal aktualne wydawnictwo La Goya Ciencia postanowiło je wznowić . Zostało to zauważone przez kapitułę Bologna Ragazzi Award w 2016 r., a seria otrzymała nagrodę w kategorii Non-Fiction.

Dlaczego książki nadal do nas przemawiają? Świat się wprawdzie zmienił, ale ciągle nie jest miejscem, w którym  panuje pełna równość. Wręcz przeciwnie. Firma Oxfam na podstawie raportu Credit Suisse wyliczyła, że 8 najbogatszych ludzi na świecie ma majątek równy temu, co posiada 3,6 miliarda najbiedniejszych. (w 2014 r. ten stosunek był 10-krotnie lepszy, 85/3,5 mld.) Poza tym narastają takie zjawiska,  jak rasizm, seksizm, ksenofobia, etc., a prawa demokratyczne różnych grup społecznych są ograniczane. Jak napisał Equipo Plantel w pierwszej z części cyklu demokracja nie jest nam dana raz na zawsze, trzeba jej pilnować i ją rozwijać.

Wydaje się nawet, że stoją przed nami znacznie większe wyzwania, ponieważ uczestniczymy  w  ważnej przemianie.  Być może właśnie przechodzimy od ery industrialnej do ery „globalnej wioski” prognozowanej 40 lat temu przez Alvina Toflera („Trzecia fala”, PIW 1997). Tofler ostrzegał, że przejście to nie będzie łagodne i chyba jego prognozy się sprawdzają, bo przykłady pokojowych protestów i zbrojnych konfliktów mamy wokół siebie.  Stary, oswojony porządek trzeba ułożyć na nowo, co wywołuje opór wielu ludzi. Jeśli jednak chcemy, aby ten nowy świat był sprawiedliwy musimy poszukiwać rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez wszystkich. I warto to robić już od najmłodszych lat, na swoich małych podwórkach.

Może w tym pomóc seria hiszpańskich autorów „Książki jutra”.  To właśnie w nich i mali i duzi znajdą wiedzę o mechanizmach rządzących światem. Będą też mogli stawiać sobie pytania, na ile istniejące zasady realizują potrzeby ich własne i innych. Co ważne, jest to seria książek obrazkowych (picturebook), które przemawiają do odbiorców równolegle w warstwie słownej i graficznej. Dzięki temu uczestnictwo w odczytaniu treści  przez dzieci i dorosłych funkcjonuje na równiejszych prawach. Do dorosłego często bardziej przemawia tekst, do dziecka obraz. Daje to możliwość podjęcia dialogu  i porozumienia się, kiedy obie strony wymieniają się tym, co odebrali podczas wspólnej lektury. Przyczynia się też do głębszego zrozumienia tematu.

Seria zaczyna się od tomu „Co to jest właściwie demokracja?”, który pokazuje dziecku, jaki wpływ każdy obywatel ma na to, co dzieje w jego kraju i jak ważne jest to, aby był aktywny. Autor porównuje uczestnictwo w życiu publicznym do gier na placu zabaw, na który każdy ma prawo wejść i bawić się, z kim chce. Ale na tym placu panują też określone zasady, które tworzy się wspólnie i które trzeba szanować. Jeśli zasady są stosowane w tej grze wygrywają wszyscy. Co? WOLNOŚĆ, czyli  możliwość wyboru i szanse kształtowania świata, w którym żyjemy. Ale trzeba się zaangażować -szukać własnych poglądów, uczestniczyć w wyborach, a następnie śledzić decyzje i poczynania rządu. Czy zgadzają się one z naszymi oczekiwaniami i obietnicami wyborczymi.

Jeśli nie będziemy tego robić  demokracja może przerodzić się w dyktaturę, o czym opowiada druga część cyklu. A dyktatura jest  przeciwieństwem demokracji , ponieważ odbiera wolność większości obywateli. Wolność posiada tylko dyktator oraz, do pewnego stopnia, wąska grupa uprzywilejowanych wybrańców. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nikt nie chce dyktatury.  Bywa jednak tak, że ludzie mają dość publicznych dyskusji i protestów innych. Chcą porządku i spokoju. Sami nie umieją rozwiązać swoich problemów i dokonać wyborów,  wolą więc, aby inni decydowali za nich.  I to może prowadzić krok po kroku do rządów autorytarnych, w których będzie można myśleć i działać tylko w taki sposób, na jaki zgodzi się dyktator. Wszystko inne będzie karane – wygnaniem, więzieniem lub nawet torturami i śmiercią. I trudno będzie się zbuntować, bo w ręku dyktatora zostanie skupiony majątek oraz pełnia władzy. To on będzie określał prawa i miał wpływ na sądy, policję i wojsko .To on będzie rządził. To on będzie władał mediami i będzie głosił, jak bardzo obywatele są zadowoleni,  podczas gdy on będą „udręczeni, zastraszeni, wykorzystywani i coraz biedniejsi”.

W szkołach działają samorządy, ale często są martwymi ciałami. „Książki przyszłości” dają narzędzia do tego, aby lepiej się przyjrzeć  ich funkcjonowaniu. Nauczyciel może pomóc dzieciom w określeniu potrzeb klasy, w zorganizowaniu prawdziwych wyborów i poprzedzającej je kampanii wyborczej, a następnie zachęcać do sprawdzania, na ile postulaty klasy są realizowane. Innym praktycznym sposobem zastosowania wiedzy o demokracji jest określenie reguł życia klasowego, tego jakie zachowania są mile widziane i służą społeczności, a jakie nie. Oraz stałe monitorowanie tego,  na ile uczniowie się do nich stosują. Obserwacja życia klasowego i działalności samorządu może nauczyć negocjowania i poszukiwania wspólnych poglądów, wyczulić na populizm i obietnice bez pokrycia oraz pomóc w zrozumieniu, czym jest wolność i czym jest ograniczona.

Klasy społeczne opisane w trzecim tomie serii wydają się schematyczne i na pierwszy rzut oka nie przystają do naszej rzeczywistości.  Nawet jeśli ich opis jest niedokładny, to książka zwraca uwagę na nierówności społeczne które, jak już wiemy, narastają. Uświadamiamy sobie, że  jedni ludzie mają więcej pieniędzy niż inni już od urodzenia i w związku z tym ich pozycja jest uprzywilejowana. Niby wobec prawa wszyscy jesteśmy równi, ale dostęp do edukacji i możliwość zrobienia kariery zawodowej jest znacznie łatwiejsze dla ludzi bogatszych. Choćby dlatego, że mogą oni dłuższy czas przeznaczyć na naukę, mają lepszy dostęp do wiedzy i płatnych kursów, podczas gdy biedni muszą zrezygnować z nauki i pracować, by utrzymać siebie i rodzinę. Trudno im więc zdobyć wykształcenie i lepsze wynagrodzenie. Pozostają biedni, a bogaci  stale powiększają swoje majątki.  To zjawisko świetnie obrazuje ćwiczenie opisane przez Nathana Pyle’a na BuzzFeed, które można wykonać w klasie lub w domu.

W ciągu ostatnich 40 lat emancypacja wiele osiągnęła. Kobiety nie są już postrzegane jedynie jako towarzyszki życia mężczyzny, coraz częściej żądzą w firmach i stają na czele krajów. Jednak wciąż zarabiają mniej niż mężczyźni. Na dodatek powszechnie uważa się, że ich rolą jest dbać o dom i dzieci, bo to jest zgodne i ich naturą.  Istnienie tego i innych stereotypów związane jest z tym, że  chłopców i dziewczęta od najwcześniejszego dzieciństwa traktujemy inaczej. Chłopcom wpajamy, że są silni, odważni, najlepsi.  Nie mogą za to płakać, bawić się lalkami, ani ubierać w sukienki.  Dziewczęta słyszą, że są słabe, delikatne, czułe. Powinny też być ładne i grzeczne, nie wolno im się złościć i walczyć o swoje. Ciągle więc mamy dużo do zrobienia, aby obie płcie były traktowane sprawiedliwie to znaczy, aby miały pełną możliwość wyboru działań zgodnego z własnymi potrzebami. Zapraszam więc do lektury książki „Kobiety i mężczyźni” oraz pozostałych pozycji z serii 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *