Czy można obalić wojnę?

wojn_kobieta-z-karabinemWojny są na świecie. Ostatnio już nie tylko w dalekiej Afryce czy Azji, ale coraz bliżej nas. Nie możemy też narzekać na brak napięć wewnętrznych, zresztą nie tylko my. Skoro więc problem walki zbrojnej zaczyna nas dotyczyć w coraz większym stopniu, może warto się zastanowić, czy wojna musi istnieć, czy nie możemy przyjąć, że rozwiązujemy konflikty drogą pokojową, bez użycia przemocy.

Pomysł wydaje się utopijny, ale jak mówi Krzysztof Wodiczko – twórca  Instytutu Rozbrojenia Kultury i Obalenia Wojny im. Józefa Rozblata – podobnie było z niewolnictwem. Przez setki, a nawet tysiące lat było ono „normalną” praktyką w społeczeństwach ludzkich. Obecnie choć niestety wciąż się zdarza, jest nielegalne i ścigane prawem. Podejście do wojny też się zmieniało. Jeszcze w średniowieczu na porządku dziennym były wojny pomiędzy rycerstwem wewnątrz danego państwa, a wartość życia ludzkiego była bardzo niska. Obecnie pokój ma wysoką wartość, próbujemy go osiągnąć np. przy użyciu np. Sił Pokojowych ONZ.  Otwórzmy się więc na możliwość istnienia świata bez wojen i pomyślmy, jak tę ideę zrealizować.

instytut-rozbrojenia-makieta-1Na początek przyjrzyjmy się projektowi Krzysztofa Wodiczki i Jarosława Kozakiewicza. Celem Instytutu Rozbrojenia Kultury i Obalenia Wojny jest pokonanie kolejnego kroku w ewolucji człowieka – zniesienia wojny, a jego działalność ma umożliwić przejście od punktu A przedstawiającego świat z wojnami do punktu B – świata bez wojen. I ta działalność zaczyna się już teraz, na etapie prezentowania projektu. Koncepcja  architektoniczna i program działania zostały opracowane po to, aby wywołać dyskusję, co do zasadności, jego kształtu, miejsca i sposobu organizacji, zaproponowanych pól aktywności, itd.  W trakcie rozmów, ścierania się poglądów, rozwiązywania pojawiających problemów i konfliktów może zbudować się wspólnota niosąca w świat już nie tylko pomysły, ale też gotowe narzędzia. Sama droga dojścia do ostatecznego kształtu Instytutu jest bardzo istotna, może nawet najważniejsza.

instytut-rozbrojenia-zdjecie_malyPierwszym krokiem w tym przedsięwzięciu było zorganizowanie w dniach  6 października – 27 listopada 2016 r. w warszawskiej galerii Zachęta wystawy prezentującej założenia Instytutu. Na razie odzew nie był spektakularny, ale też kameralny charakter wystawy nie miał się szans przebić w natłoku tego, co się dzieje w stolicy. Teraz warto by było wyprowadzić projekt w przestrzeń miejską, zorganizować związane z tym wydarzenia dające możliwość zetknięcia się z ideą większej ilości odbiorców. Dobrze by też było zaprosić do rozmowy i współpracy przedstawicieli takich instytucji jak np. Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Wojska Polskiego czy Muzeum Historii Polski, w których walka zbrojna jest bardzo ważnym tematem. Twórcy są otwarci na propozycje.

Wróćmy do założeń Instytutu. Mówimy tu o zniesieniu wojny, naturalną więc częścią Instytutu będą warsztaty edukakacyjne i badania naukowe zajmujące budowaniem strategii porozumienia. Dlaczego jednak w jego nazwie znajduje się fraza „rozbrojenie kultury”? Odpowiedź jest prosta, choć przez większość z nas niezauważana i niedoceniana. Nasza kultura jest pełna przekazów, które wojnę gloryfikują. To stwierdzenie może wywołać protest. Przecież ciągle przypominamy naszym dzieciom i sobie nawzajem np.  drugą wojnę światową, pokazujemy cierpienie i śmierć ludzi z powodu działań zbrojnych, staramy się rozliczyć i ukarać winnych wojen, itp. To prawda, ale tworzymy też „mit romantycznego bohaterstwa i niekończącego się odradzania ojczyzny z popiołów”.

wojna_rycerzJak to działa? Jak wszyscy wiemy Ojczyzny trzeba bronić walcząc z obcymi. Co dalej?  Spełnienie tego zobowiązania daje możliwość włączenia do grupy, zostania bohaterem, wykazania się męstwem i odwagą, zdobycia uwagi i uwielbienia. Wojna niesie więc znamiona potęgi i wzniosłości. Maksymalizuje ludzką egzystencję, zapewnia bardzo intensywne doznania. Pozwala wyjść poza ograniczenia codziennego życia, co jest szczególnie niebezpieczne dla ludzi, którzy mają potrzebę wykroczenia poza swój los.  Tak działa mit rycerski. W ostatnich czasach często mamy do czynienia z wojną w imię zemsty. Ma ona często absurdalny charakter, wywołuje chaos i rzezie, jest przepełniona mściwą agresją. Czasami jest w nią wpisany mit męczeństwa, wcześniej doznanej krzywdy, który usprawiedliwia najgorsze nawet zbrodnie wobec zaatakowanej strony. To zjawisko jest bardzo groźne, bo ma ogromną siłę oddziaływania na umysły i emocje ludzi.

Dlaczego te mity zostały stworzone?  Czemu mają służyć? Otóż, wojna łamie jedno z najważniejszych tabu – legalizuje zabójstwo. W czasach pokoju takie zachowanie jest napiętnowane społecznie i surowo karane. Trzeba więc znaleźć sposób, aby nie tylko je usprawiedliwić, ale wręcz zachęcić ludzi, aby to zrobili. Bo mają oni ogromny opór przed zabiciem drugiego człowieka i zwykle płacą za to ogromną cenę psychiczną (patrz: trauma wojennaPTSD).

instytut-rozbrojenia-zdjecie_1_1Instytut nie nawołuje do pacyfizmu. Nie zakłada również, że kultura ma być spokojna, pozbawiona wszelkich konfliktów. Wręcz przeciwnie. Stąd pomysł na umiejscowienie Instytutu na placu Piłsudskiego, a właściwie pod jego płytą, w bezpośrednim sąsiedztwie Grobu Nieznanego Żołnierza, w miejscu, w którym  odbywają się uroczystości państwowe upamiętniające ważne momenty historyczne i ludzi, którzy w nich uczestniczyli. Chodzi o rozbudzenie wyobraźni społecznej, skierowanie myślenia na to, jak przetworzyć obecne tradycje oddawania czci poległym w nową jakość, która oczyści przekaz z gloryfikacji wojny. Chodzi o wywoływanie dyskusji, inspirowanie do poszukiwań, budowanie świadomości, że można funkcjonować inaczej bez przemocy (więcej zdjęć). Takie były losy pomnika obalenia niewolnictwa w Nantes autorstwa Krzysztofa Wodiczki. Projekt wywołał liczne spory, ale obecnie po 17 latach realizacji stanowi również symbol stopniowego porozumienia różnych grup, które stały się autorami wspólnego przedsięwzięcia.

instytut-rozbrojenia-panelisci-goscie1Czy tak będzie w przypadku Instytutu? To pytanie do nas wszystkich. Nasuwają się też kolejne, na które już teraz warto szukać odpowiedzi:

  • Czy wolno nam walczyć o pokój zbrojnie? Czy zasadne są misje pokojowe NATO czy użycie Korpusu Pokoju ONZ:
  • Czy możemy stosować wojnę prewencyjną, jak np. Amerykanie zrzucają bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki?
  • Jakie mogą być skutki ruchów pacyfistycznych i rozbrojenia państwa z dnia na dzień?
  • Czy prawdą jest, że agresja zawarta w grach czy filmach oczyszcza z niej ludzi, którzy z nich korzystają?
  • Na ile wojna jest obecna w różnych przejawach sztuki na przestrzeni wieków? Jak niesie przekaz? Czy odnajdujemy mit rycerski i mit męczeństwa?
  • instytut-rozbrojenia-goscie1_1Jak to wygląda w kinie głównego nurtu, jakimi sposobami bohaterowie filmów ratują świat?
  • Jaki wpływ mają zabawki militarne i gry wojenne na myślenie naszych dzieci?

 

instytut-rozbrojenia-goscie

 

Tekst opracowany na podstawie przebiegu spotkania, które odbyło się na zakończenie wystawy w dniu 26 listopada. W dyskusji panelowej wzięli udział autorzy Krzystof Wodiczko i Jarosław Kozakiewicz oraz Elżbiety Olzackiej, autorka książki „Wojna a kultura. Rola czynników kulturowych w nowożytnej rewolucji militarnej” i Andrzeja Ledera, filozofa kultury.

 

 

Józef Rozblat to jeden z twórców pokojowego ruchu Pugwash, który w 1995 roku został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *