Wspomnienia moderatora: mój pierwszy kurs na platformie e-learningowej

Badania wykazują, że wspólne poznawanie, grupowe rozwiązywanie problemów i zbiorowe odkrywanie przynoszą znaczenie lepsze efekty uczenia się i rozumienia przyswajanych treści. (…) Gdy pedagodzy przechodzą z masowej produkcji na masową indywidualizację, uczniowie osiągają lepsze wyniki.

Don Tapscott, Anthony D. Williams

Makrowikinomia. Reset świata i biznesu

W powyższym cytacie nie ma słowa na temat szkoleń on-line, ale cała książka poświęcona jest zmianom, jakie Internet wprowadził do różnych obszarów naszego życia m. in. do edukacji. A dał nam nowe możliwości przepływu informacji w sposób prawie nieograniczony w obrębie całego globu, a co za tym idzie grupowego budowania wiedzy poprzez wymianę. Na pewno nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z trenerem i innymi uczestnikami, ale przecież możemy korzystać z różnych form podnoszenia naszych kwalifikacji, a e-learning jest właśnie doskonałym uzupełnieniem, przedłużeniem i wzmocnieniem szkolenia stacjonarnego.

Moja przygoda z platformą edukacyjną rozpoczęła się na wiosnę 2012 r. Fundacja ABC XXI zaproponowała mi pracę moderatora kursu „Wychowanie przez czytanie” na Internetowym Uniwersytecie Mądrego wychowania. Na pomysł o prowadzeniu szkoleń w formie elektronicznej zareagowałam z mieszanymi uczuciami. Kojarzyło mi się to z indywidualnym czytaniem powierzonych materiałów i wykonywaniem testów. W najlepszym przypadku mogło się kończyć odsyłaniem opracowanych zadań do oceny prowadzącemu. Wiało nudą i osamotnieniem. A gdzie wymiana doświadczeń i wspólna praca grupy? Gdzie zaangażowanie i emocje, które powodują, że nauka staje się ciekawsza, a efekty lepsze?

Okazało się, że kurs na nowoczesnej platformie e-learningowej daje pozytywne odpowiedzi na moje pytania. Są tu oczywiście zadania indywidualne, które pozwalają się wykazać ludziom, którzy słabiej wypadają w dyskusjach lub mają mniej czasu na komentowanie wielu wypowiedzi. Ale są też zadania dla grup, wymagające wspólnego poznawania tematu i zespołowego rozwiązywania problemów. To nie tylko opracowywanie materiałów, ale również dzielenie się wiedzą i budowanie baz danych np. wartościowych pomysłów. To możliwość zawiązania grupy wsparcia, która będzie pomagać przy wprowadzaniu pomysłów w życie.

Moderator nie jest tu tylko nadawcą, który przekazuje materiały i sprawdza prace. Uczestnicy nie są biernymi odbiorcami. Obie strony są aktywne i uczą się nawzajem. Zadania przewidują też konieczność praktycznego wprowadzenia wiedzy teoretycznej w życie. Studenci opracowują np. scenariusze zastosowania nowych umiejętności, ćwiczą je w rzeczywistych sytuacjach, a następnie dzielą się refleksjami i szukają sposobów poprawienia rezultatów. W tym celu sięgają do materiałów i do własnych doświadczeń.

Paradoksalnie w tej formie szkoleniowej uczestnik ma więcej szans na indywidualny kontakt z nauczycielem niż w tradycyjnym modelu edukacji. Moderator śledzi pracę poszczególnych osób. Ma okazję, przekazywać im informacje zwrotne i odpowiadać na pytania w zakresie interesujących ich tematów.

Ale wróćmy do mojego pierwszego kursu. Był dla mnie bardzo ciekawym i rozwijającym doświadczeniem, ale był też wyzwaniem. Jako trener biznesu przez wiele lat prowadziłam szkolenia i warsztaty. Bardzo ważny jest dla mnie kontakt z grupą i zadbanie o dobrą atmosferę. Doświadczenie nauczyło mnie, że nie wolno lekceważyć tego czynnika, jeśli zależy nam na efektywnej pracy uczestników. Jak zorientować się co się dzieje z uczestnikami, kiedy nie widać wyrazu ich twarzy, zachowania? Czy uda mi się zauważyć, czy uczestnicy są zadowoleni czy mają zamiar zrezygnować? Tego się bałam najbardziej.

Początki były trudne. Do wątpliwości, czy poradzę sobie z zarządzaniem wirtualną grupą dołączyła się konieczność radzenia sobie z oporami technicznymi platformy. Kiedy jednak opadły pierwsze emocje okazało się, że wystarczy czytać uważnie wypowiedzi uczestników oraz monitorować ich aktywność, aby mieć pojęcie, co się z nimi dzieje. W wielu przypadkach ważny był bezpośredni kontakt e-mailowy lub telefoniczny, aby wesprzeć w rozwiązaniu problemów i zachęcić do pracy.

Ważny był też aspekt merytoryczny. Zależało mi na tym, aby uczestnicy wykorzystali załączone materiały, przedstawili własne pomysły, dzielili się doświadczeniem, ilustrowali wypowiedzi konkretnymi przykładami. Konieczne było więc uważne śledzenie wątków, zadawanie dodatkowych pytań, podrzucanie przykładów, odwołania do materiałów, podsumowywanie dotychczasowych wypowiedzi.

Niemile zaskoczyło mnie natomiast, że część uczestników wykorzystywała teksty zamieszczone w Internecie do wykonania prac bez zrobienia przypisów lub wręcz traktowali je jako własne wypowiedzi. Najgorsze było to, że nie rozumieli, że to jest plagiat. Ale to już temat na zupełnie inny artykuł.

Małgosia Chojecka

Malgorzata ChojeckaMałgorzata Chojecka – Założycielka platformy edukacyjnej WikiAkademia. Trener / Konsultant ds. rozwoju. Koordynator Internetowego Uniwersytetu Mądrego Wychowania Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”, uczestniczy w opracowywaniu programów szkoleniowych i prowadzi kursy e-learningowe, których celem jest podnoszenie umiejętności wychowawczych rodziców i nauczycieli.